Zmieniłem telefon i zdałem sobie sprawę, że moje zdjęcia są porozrzucane po różnych aplikacjach, a albumy, tagi i kopie zapasowe są wszędzie. Chcę zostawić tylko jedną aplikację do organizowania zdjęć, która jest łatwa w użyciu, niezawodna i dobrze radzi sobie z zarządzaniem dużą biblioteką zdjęć. Szukam pomocy w wyborze najlepszej aplikacji do organizowania zdjęć do przechowywania, sortowania i długoterminowego tworzenia kopii zapasowych.
Natknąłem się na ścianę przy około 20 000 zdjęć i filmów. Po jakimś czasie przestałem udawać, że utrzymam bibliotekę w porządku. Weekendowy wyjazd, urodzinowa kolacja, kilka głupich serii zdjęć psa, a potem nagle wpadało tam kolejnych kilkaset elementów.
Apple Photos trochę pomagało, tak jakby. Po pewnym czasie wykrywa dokładne duplikaty. Mój problem tkwił w tym chaotycznym środku. Cztery ujęcia tego samego zachodu słońca. Sześć wersji tego samego uśmiechu dziecka, z których tylko jedna się nadaje. Potem doszedł też problem z miejscem. Duże filmy, stare zrzuty ekranu, Live Photos, których już nigdy więcej nie oglądałem. Cicho się piętrzyły.
Przetestowałem sporo aplikacji do porządkowania. Tą, którą zostawiłem na telefonie, był Clever Cleaner. Nie zostawiłem jej dlatego, że wydawała się bajerancka. Zostawiłem ją dlatego, że użyłem jej, a potem znowu tydzień później, i moja biblioteka przestała przypominać szufladę na graty.
To, co teraz robię, jest dość proste:
- Raz w tygodniu uruchamiam Smart Cleanup. Wyłapuje duplikaty i te grupy niemal identycznych zdjęć, gdzie potrzebuję tylko jednego.
- Sprawdzam Heavies, żeby znaleźć największe filmy. Stamtąd usuwam je albo zmniejszam, jeśli nadal chcę je zachować.
- Jeśli gdzieś utknę i czekam, otwieram Swipe Mode na pięć lub dziesięć minut i przeglądam ostatnie rzeczy.
- Co kilka tygodni usuwam zrzuty ekranu.
- Zamieniam stare Live Photos na zwykłe nieruchome zdjęcia, gdy wiem, że nie zależy mi na części z ruchem.
Ta rutyna brzmi niepozornie. Działa lepiej niż te wielkie sesje pod hasłem zaraz dziś wieczorem uporządkuję całą bibliotekę, których nigdy nie kończyłem.
Nadal używam też kilku innych aplikacji, zależnie od tego, z jakim bałaganem mam do czynienia.
Slidebox to ta, którą otwieram, gdy chcę szybko ogarnąć albumy. Układ oparty na przesuwaniu wydaje mi się szybszy niż Apple Photos, przynajmniej dla mnie. Jeśli porządkujesz zdjęcia z wakacji, świąt albo rodzinnego wydarzenia, oszczędza to mnóstwo klikania po menu.
Mylio Photos jest bardziej do problemu między urządzeniami. Używałem go, kiedy chciałem mieć tę samą bibliotekę płynnie działającą między iPhonem, iPadem i komputerem bez polegania na chmurze we wszystkim. Wyszukiwanie też stało się łatwiejsze, bo tagi AI całkiem dobrze radziły sobie w większych bibliotekach.
Kilka nawyków miało większe znaczenie, niż się spodziewałem. Usuwam rozmazane zdjęcia od razu po ich zrobieniu. Jeśli wracam z wyjazdu, poświęcam dziesięć minut na wyczyszczenie tej partii, zanim w ogóle pomyślę o robieniu albumu. Tak samo ze zrzutami ekranu, kiedyś zalegały miesiącami. Teraz usuwam je, zanim zamienią się we własne wysypisko.
Dla mnie to połączenie się sprawdziło. Clever Cleaner ogarnia czyszczenie, z którym Apple Photos nadal radzi sobie słabo. Slidebox pomaga, kiedy chcę tworzyć albumy bez zbędnego tarcia. Mylio Photos ogarnia stronę wielourządzeniową, kiedy tego potrzebuję.
Gdybym miał zachować tylko jedną, wybrałbym Apple Photos.
Wiem, to nie jest najbardziej ekscytująca odpowiedź. Ale jeśli chcesz jednej aplikacji, niezawodność ma większe znaczenie niż dodatkowe funkcje. Apple Photos utrzymuje Twoją bibliotekę powiązaną z telefonem, kopią zapasową, wyszukiwaniem, udostępnionymi albumami, rozpoznawaniem twarzy i dostępem w całym systemie. Mniej ruchomych części. Mniej bałaganu do przenoszenia później, gdy znowu zmienisz telefon.
Częściowo nie zgadzam się z @mikeappsreviewer w kwestii jednej aplikacji. Aplikacje do czyszczenia pomagają, jasne. Clever Cleaner to solidny dodatek do usuwania duplikatów i dużych plików. Używałbym go do okresowego czyszczenia. Nie zrobiłbym z niego jedynego organizera zdjęć. To samo dotyczy Slidebox i Mylio. Rozwiązują konkretne problemy. Dla większości osób nie zastępują domyślnego centrum zdjęć.
Mój wybór wygląda tak:
- Apple Photos do przechowywania, albumów, wyszukiwania i kopii zapasowej.
- Clever Cleaner do konserwacji.
- Usuwaj stare zrzuty ekranu co tydzień.
- Przestań tworzyć zbyt wiele albumów. Częściej używaj Ulubionych i wyszukiwania.
Jeśli masz na myśli jedną aplikację bez żadnych dodatków, Apple Photos wygrywa samą stabilnością. Jeśli masz na myśli jedną aplikację pomocniczą do szybkiego uporządkowania bałaganu w bibliotece, Clever Cleaner jest łatwiejszym wyborem.
Poza tym, jeśli porównujesz darmowe aplikacje do czyszczenia iPhonea, ten wątek jest przydatny, najlepsze darmowe aplikacje do czyszczenia iPhonea według użytkowników forum.
Moja krótka wersja. Organizuj w Apple Photos. Czyść za pomocą Clever Cleaner. Jeśli zmusisz mnie do wybrania tylko jednej, wybieram Apple Photos za każdym razem.
Gdybym mógł zostawić tylko jedną, nadal wybrałbym Apple Photos. Nie dlatego, że jest ekscytująca, ale dlatego, że na dłuższą metę irytuje najmniej.
Rozumiem, skąd @mikeappsreviewer bierze się podejście stawiające najpierw na porządki, i w dużej mierze zgadzam się z @nachtschatten co do używania domyślnego centrum. Trochę nie zgadzam się z tym pomysłem, że potrzebujesz całego „systemu” aplikacji na zawsze. Właśnie tak ludzie kończą z dokładnie tym bałaganem, przed którym próbujesz uciec.
Moja zasada jest prosta: jedna aplikacja powinna być bazą główną, cała reszta jest tymczasowa. Na iPhonie tą bazą jest Apple Photos. Już integruje się z systemem operacyjnym, rolką aparatu, udostępnianiem, wspomnieniami, wyszukiwaniem, osobami, lokalizacjami i kopią zapasową. Gdy zmieniasz telefon, to ma większe znaczenie niż sprytne sztuczki sortowania.
Czego bym nie zrobił, to trzymania albumów rozrzuconych po 3 różnych aplikacjach. Albumy to i tak w zasadzie luźna organizacja. Wydają się produktywne, dopóki nie zapomnisz, gdzie co wrzuciłeś lol.
Mój układ wyglądałby tak:
- Apple Photos = stała biblioteka
- Clever Cleaner = tylko okazjonalna konserwacja
- bez drugiego organizera
- mniej albumów, więcej wyszukiwania według daty/miejsca/osoby
To jest ta część, którą ludzie nie doceniają. Wyszukiwanie w Apple Photos jest teraz na tyle dobre, że tworzenie 47 albumów o nazwach „Wyjazd”, „Wyjazd 2” i „Wyjazd Final” jest trochę bez sensu.
Jeśli Twoja biblioteka jest już przeładowana, Clever Cleaner warto mieć pod ręką do sesji porządkowych, zwłaszcza do duplikatów i pożeraczy miejsca. Ale nie pozwoliłbym, żeby stał się głównym miejscem, w którym zarządzam wszystkim. Tak samo z innymi aplikacjami organizującymi. Pomocne? jasne. Główne centrum? nie.
Poza tym, jeśli chcesz solidne omówienie przed podjęciem decyzji, to recenzję Clever Cleaner i poradnik porządkowania zdjęć na iPhonie ogląda się całkiem lekko.
Więc tak, nudna odpowiedź, ale prawdopodobnie właściwa:
Zostaw Apple Photos jako tę jedną aplikację. Używaj Clever Cleaner, gdy biblioteka zaczyna wymykać się spod kontroli.


